Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Pech nie opuszcza drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Nie dość, że trener Krzysztof Stelmach nie mógł skorzystać z trzech środkowych (Jurija Gladyra, Patryka Czarnowskiego i Sebastiana Wardy), a Guillaume Samica nie jest jeszcze w pełni sił po skręceniu kostki, to na rozgrzewce kontuzji doznał Paweł Zagumny.
- Mamy duże kłopoty kadrowe, a taka sytuacja, która zdarza się pięć minut przed meczem, na pewno jest ciężka. Nie pomaga to w mentalnym podejściu do meczu. Niw ukrywam, że mnie tego zabrakło - przyznał libero ZAKSY, Piotr Gacek.
Wydarzenie z rozgrzewki na pewno odbiło się na morale zespołu, ale pomimo tego, rywal był w zasięgu siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla. Początek meczu należał do gości, którzy prowadzili 6:2. Jednak przy mocnych serwisach Anonina Rouziera Turcy zaczęli popełniać błędy w ataku i zrobiło się 8:8. Gdy dwa asy serwisowe posłał występujący na pozycji środkowego Dominik Witczak, to gospodarze odskoczyli na dwa punkty (11:9). Gdy po kolejnej punktowej zagrywce Guillaume Samicy ZAKSA prowadziła już 19:15 wydawało się, że set będzie już wygrany. Siatkarze z Imziru nie rezygnowali. Seria dobrych zagrywek i kontrataków Burutaya Subasi doprowadziła do remisu po 20. W końcówce Kevin Hansen posłał asa. W ostatniej akcji Michał Ruciak uderzył po bloku. Wiedzieli to wszyscy z wyjątkiem sędziów.
Drugi set lepiej rozpoczęli wicemistrzowie Polski. Po „krótkiej” Witczaka prowadzili już czterema punktami (9:5). Chwila przestoju kosztowała ich jednak serię straconych punktów. Tym razem Turcy odskoczyli (16:14). ZAKSA doprowadziła do remisu. W zaciętej końcówce setbola dał nam blok Wojciecha Kaźmierczaka na Libermanie Agamezie, a decydująca akcję zakończył Rouzier.
W trzeciej odsłonie gospodarze mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki. Brakowało też skutecznych ataków. Arkas szybko odskoczył (10:4) i nie dał już sobie wydrzeć tej przewagi. Na dodatek szeregi ZAKSY opuścił Samica.
Czwarty set zapowiadał się na kopię poprzedniego, bo goście szybko objęli prowadzenie 6:2, które jeszcze powiększyli (14:8). Zawodnicy ZAKSY walczyli do końca. Wyrównali na 19:19, gdy Kaźmierczak ponownie zablokował Agameza. W kolejnych akcjach znowu kontrowersje wzbudziły decyzje arbitrów. Po ataku Rouziera kędzierzynianie tracili tylko punkt (23:24), ale w ostatniej zagrywce francuski atakujący zaryzykował, ale piłka wylądowała na aucie.
ZAKSA: Pilarz, Ruciak, Samica, Kaźmierczak, Witczak, Rouzier, Gacek (l) - Kapelus, Popelka
Arkas: Gok, Subasi, Sahin (l), Hansen, Agamez, Duff, Perrin - Bravo, Tendar
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 58 | 69 |
| Skuteczność ataku: 39% | 49% |
| Skuteczność przyjęcia: 42% | 49% |
| Bloki punktowe: 6 | 8 |
| Zagrywki punktowe: 10 | 5 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (54)