Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Pierwszą partię w imponujący sposób zaczęli gospodarze. Szybko objęli prowadzenie 2:0, a po asie serwisowym Guillaume Samicy było już 6:2. ZAKSA świetnie grała blokiem, zdobywając siedem punktów tym elementem. Raz za razem graczom Jastrzębskiego Węgla piłka po własnych atakach wracała pod nogi. Kiedy Michał Ruciak wykorzystał kontratak i miejscowi prowadzili różnicą dziesięciu punktów (20:10), stało się jasne, że pierwszy set należy do nich.
W kolejnych partiach gości prezentowali się zdecydowanie lepiej. W bardzo zaciętym i wyrównanym drugim secie kędzierzynianie jeszcze byli górą. Walka toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 25:25 akcję skończył Ruciak, a po chwili kontrę wykorzystał Samica i ZAKSA prowadziła już 2:0.
W trzeciej partii rolę się odwróciły. Po wyrównanym początku Jastrzębski Węgiel odskoczył na pięć oczek (18:13). Zawodnicy ZAKSY stracili wysoką skuteczność. Przestali też grać blokiem. Nie pomagały czasy i roszady w składzie.
- Nie zrobiliśmy swoim serwisem krzywdy rywalom i przez to byli skuteczni na siatce. Mam nadzieję, że szybko wejdziemy w swój rytm i z meczu na mecz będziemy grali lepiej - stwierdził rozgrywający ZAKSY Paweł Zagumny.
Jastrzębianie wysoko też prowadzili w kolejnej odsłonie. Od stanu 11:16 podopieczni Krzysztofa Stelmacha zaczęli jednak odrabiać straty. Po ataku wracającego do zdrowia Jurija Gladyra gospodarze wyrównali na 19:19. Przy stanie po 23 rywale skończyli dwie akcje i losy spotkania musiał rozstrzygnąć tie-break.
Ten lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy szybko objęli prowadzenie 3:0. Wicemistrzowie Polski szybko odrobili straty, a gdy pomylił się Michał Łasko, sami objęli prowadzenie 6:5. Przełamanie nastąpiło przy wyniku 10:10. W tym momencie atak w aut posłał Antonin Rouzier, a za moment Russel Holmes zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i Jastrzębski Węgiel odskoczył na dwa punkty (12:10). Nasz zespół nie dał już rady odrobić tej straty.
- To było dziwne spotkanie. Gra obu zespołów falowała. Po dwóch wygranych partiach, nie utrzymaliśmy swojego poziomu. Traciliśmy ważne punkty przez własne błędy w zagrywce lub przyjęciu. Nie wykorzystaliśmy swojej szansy na zwycięstwo za trzy punkty - ocenił pojedynek trener ZAKSY Krzysztof Stelmach.
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Samica, Kaźmierczak, Czarnowski, Rouzier, Gacek (l) - Witczak, Gladyr, Pilarz, Warda, Kapelus
Jastrzębski: Bartman, Kubiak, Gawryszewski, Rusek (l), Raphael, Holmes, Łasko - Polański, Nemer, Thorton, Bozko
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 75 | 73 |
| Skuteczność ataku: 56% | 51% |
| Skuteczność przyjęcia: 61% | 52% |
| Bloki punktowe: 11 | 7 |
| Zagrywki punktowe: 4 | 2 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (141)