Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Wicemistrzowie Polski ubiegłego sezonu jak na razie nie tylko nie zaznali goryczy porażki, ale nie stracili nawet punktu, a dość powiedzieć, że w sześciu pojedynkach ligowych i dwóch w Lidze Mistrzów rywale zdołali im urwać zaledwie pięć setów.
- Chyba nikt nie spodziewał się, że po sześciu meczach będziemy liderem ligi z kompletem zwycięstw. Nas to bardzo cieszy i tą dobrą passę chcielibyśmy podtrzymać w kolejnym meczu - mówił uśmiechnięty MVP spotkania Antonin Rouzier.
W pierwszej partii AZS objął prowadzenie 2:1, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną ZAKSA odskoczyła na trzy punkty. Kiedy Wojciech Żaliński zaatakował w aut, a Patryk Czarnowski zablokował Marcina Nowka przewaga gospodarzy urosła do sześciu oczek (14:8). Politechnika zmniejszyła nieco dystans, gdy Żaliński skończył dwa ataki (21:17), ale Guillaume Samica przerwał tę serię, a Rouzier dołożył asa serwisowego i kędzierzynianie znowu zwiększyli dystans.
Drugiego seta znowu lepiej rozpoczęli gracze ze stolicy, którzy przy trudnych serwisach Kreeka objęli prowadzenie 3:0. Nasz zespół gonił wynik i wyrównał przy stanie 13:13. W kolejnej akcji Samica wykorzystał kontratak i to miejscowi wyszli na prowadzenie. Przewaga ZAKSY urosła (21:18), gdy zablokowany został Maciej Krzywicki, a kolejną kontrę zamienił na punkt Rouzier. Akademicy doszli rywala na jedno oczko (21:20), ale w końcówce gospodarze znowu byli skuteczniejsi.

Nie mający nic do stracenia goście wyraźnie wzmocnili serwis i lider PlusLigi zaczął mieć kłopoty. Po dwóch asach Wierzbowskiego AZS prowadził 10:8. Po kolejnej punktowej zagrywce Kreeka zespół z Warszawy odskoczył na 22:18. Miejscowi nie zamierzali odpuszczać i gdy dwukrotnie zablokowany został Mikołajczak na tablicy był remis 22:22. W zaciętej końcówce ZAKSA obroniła trzy piłki setowe. Przełamanie nastąpiło po akcji Samicy. Teraz Politechnika obroniła trzy meczbole, ale w końcu uległa po potężnych atakach Rouziera.
- W trzecim secie AZS wzmocnił zagrywkę. Ryzykowali i to przynosiło im punkty. Mieliśmy kłopoty, ale potrafiliśmy z nich wyjść. Myślę, że ten mecz mógł się podobać - przyznał kapitan ZAKSY Paweł Zagumny.
ZAKSA: Zagumny, Samica, Ruciak, Czarnowski, Kaźmierczak, Rouzier, Gacek (l) - Kapelus, Warda
Politechnika: Wierzbowski, Żaliński, Nowak, Kreek, Mikołajczak, Wojtaszek (l), Steuerwald - Gałązka, Gorzkiewicz, Krzywiecki
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 57 | 55 |
| Skuteczność ataku: 50% | 46% |
| Skuteczność przyjęcia: 42% | 45 |
| Bloki punktowe: 15 | 8 |
| Zagrywki punktowe: 5 | 10 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (68)