Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
- Na drugi pojedynek będziemy dobrze nastawieni, bo to my schodzimy dzisiaj z parkietu jako zwycięzcy. Pomimo tego na pewno nie stracimy koncentracji i podejdziemy do tego spotkania w bojowych nastrojach - mówił po pierwszym, zwycięskim 3:0, spotkaniu Jurij Gladyr. I rzeczywiście zawodnicy Krzysztofa Stelmacha byli skoncentrowani, ale olsztynianie po raz kolejny zaprezentowali dobrą grę. Mimo wyrównanego początku kędzierzynianie dzięki błędom przeciwników odskoczyli na parę punktów. W drużynie przyjezdnych po raz kolejny wyśmienicie w ataku zagrał Tomasz Józefacki. Ponadto goście w końcówce dołożyli kilku skutecznych bloków na Michale Ruciaku i Jakubie Jaroszu i to oni objęli prowadzenie w tym meczu.
Druga odsłona była dość wyrównana. Przewaga wypracowana zaraz po pierwszej przerwie technicznej (9:5) została skutecznie zniwelowana przez przyjezdnych, którzy dobrze radzili sobie w bloku i obronie. Losy tej partii rozstrzygnęły się dopiero w końcówce, gdzie dobrze na środku zagrał Wojciech Kaźmierczak, kończąc dwukrotnie piłką posłaną przez MVP wczorajszego meczu, Michała Masnego. - Taktyka była przez nas dobrze realizowana, wiedzieliśmy dokładnie co przeciwnicy zagrają - zaznaczył po spotkaniu Terence Martin.
Kolejny set od pierwszej piłki był zdominowany przez zawodników Krzysztofa Stelmacha. Dobrze zagrali wszyscy zawodnicy, skutecznie wykorzystując kontry jak i błędy przeciwników. W końcówce prowadzenie gospodarzy sięgało już jedenastu punktów, a przy stanie 24:13 Michał Ruciak i Wojciech Kaźmierczak postawili skuteczny blok kończąc tą partię. - Trzeci set mogę skomentować krótko: był to dramat. Po tej partii zapytałem swoich zawodników czy jesteśmy kompletnymi patałachami czy może zawodnikami zdolnymi się podnieść - powiedział na konferencji trener drużyny z Warmii i Mazur, Mariusz Sordyl.
Z goła inny przebieg miała kolejna partia. Tym razem to zawodnicy Mariusza Sordyla wiedli prym na parkiecie, a kędzierzynianie nie umieli znaleźć sposobu na tak grających olsztynian. - Nie byliśmy wystarczająco mocni w ataku - stwierdził po spotkaniu Michał Ruciak.
Decydującego seta kędzierzynianie rozpoczęli bardzo dobrze, prowadząc 4:1. Jednak kilka chwil potem przyjezdni zdobyli aż osiem punktów pod rząd i wygrali tą partię i cały mecz. W roli głównej wystąpił Tomasz Józefacki i Paweł Siezieniewski, wybrany po meczu najlepszym zawodnikiem. - Jeżeli chcemy być mocną drużyną to musimy pokazać charakter. Niemożliwe jest to by jeden zawodnik, w jednym ustawieniu zrobił osiem punktów - grzmiał na konferencji prasowej szkoleniowiec ZAKSY Krzysztof Stelmach.
ZAKSA: Masny, Ruciak, Sammelvuo, Gladyr, Kaźmierczak, Jarosz, Mierzejewski (l) - Witczak, Pilarz, Szczerbaniuk, Martin
AZS Olsztyn: Oczko, Pinto, Siezieniewski, Gunia, Hargreaves, Józefacki, Andrzejewski (l) - Kowalczyk, Tomczyk, Winnik
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 67 | 73 |
| Skuteczność ataku: 42% | 38% |
| Skuteczność przyjęcia: 52% | 68% |
| Bloki punktowe: 15 | 18 |
| Zagrywki punktowe: 1 | 5 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (13)