Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Pierwsze minuty meczu należały do Skry. Przy zagrywkach Miguela Falaski goście zdobyli pięć punktów z rzędu. Pierwszy punkt dla kędzierzynian zdobył Jakub Jarosz. Po chwili dwukrotnie pomylił się Mariusz Wlazły. Błąd w ataku popełnił też Bartosz Kurek i Skra swoją przewagę roztrwoniła. Wymiana ciosów trwała do stanu po 20. W końcówce serwisy zepsuli Daniel Pliński i Falaska. Po drugiej stronie siatki dwa razy punktował Jurij Gładyr. W ostatniej akcji miejscowi podbili atak ze środka Karola Kłosa, a kontrę wykorzystał Michał Ruciak.
Drugi set zakończył się jeszcze wyraźniejszą wygraną ZAKSY. Choć przy stanie 12:9 z boiska został zniesiony Paweł Zagumny, to kędzierzynianie nie zwalniali tempa. Rozgrywający reprezentacji Polski upadł nieszczęśliwie i podkręcił staw skokowy. Pod koniec meczu wrócił na ławkę rezerwowych, ale na boisku już się nie pojawił.
- To jest sport i trzeba się liczyć z takimi sytuacjami. Mam nadzieję, że to nic poważnego i Paweł szybko wróci do dyspozycji, że będzie mógł z nami trenować i wystąpić w kolejnym meczu - powiedział Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec ZAKSY.
Od tego momentu grą gospodarzy kierował Grzegorz Pilarz, który sam niedawno wrócił do treningów, po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją ręki.
W trzeciej odsłonie wyrównana walka trwała tylko do pierwszej przerwy technicznej. Później role odwróciły się. To mistrzowie Polski imponowali grą w obronie i niezwykłą skutecznością w ataku. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla mieli ogromne problemy ze skończeniem swoich akcji. Nie pomagały czasy brane przez trenera Stelmacha i roszady w składzie.
- Im dalej w mecz, tym nasz serwis był słabszy. Popełnialiśmy coraz więcej błędów i nie mieliśmy z czego zdobywać punktów - stwierdził Michał Ruciak, kapitan ZAKSY.
W kolejnej partii zawodnicy z Bełchatowa grali jak w transie. Nie było dla nich straconych piłek, a w ataku nie do zatrzymania byli Wlazły i Kurek. Skra utrzymała wysoką dyspozycję również w decydującym secie. Po blokach na Ruciaku i Jaroszu było już 7:3 dla gości. Miejscowi zbliżyli się na dwa punkty, ale potężne zbicia Wlazłego i jego dwa asy serwisowe w końcówce przesądziły o losach tego spotkania.
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Urnaut, Czarnowski, Gladyr, Jarosz, Gacek - Pilarz, Kaźmierczak
Skra: Falasca, Antiga, Kurek, Kłos, Pliński, Wlazły, Zatorski - Woicki, Bąkiewicz, Winiarski
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 59 | 71 |
| Skuteczność ataku: 41% | 46% |
| Skuteczność przyjęcia: 56% | 57% |
| Bloki punktowe: 9 | 14 |
| Zagrywki punktowe: 0 | 4 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (271)