Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Set otwarcia od początku przebiegał pod dyktando gości. Podopieczni Radosława Panasa ryzykowali zagrywką, co przyniosło im cztery asy serwisowe i skutecznie grali na siatce. Gospodarze nie radzili sobie w przyjęciu. Byli też bezradni przy atomowych atakach Michała Kubiaka i Zbigniewa Bartmana. Równie słabo gra ZAKSY wyglądała w drugiej odsłonie. W pewnym momencie przewaga Politechniki urosła do siedmiu oczek (17:10) i po 50 minutach gry zespół z Warszawy prowadził 2:0.
- Te dwa sety to jakaś masakra w naszym wykonaniu. Są takie dni, że choć bardzo się chce, to nic nie wychodzi. Brawa dla chłopaków za to, że przełamali tę niemoc i walczyli do końca - przyznał trener ZAKSY Krzysztof Stelmach.
Kędzierzynianie zdawali sobie sprawę, że porażka za trzy punkty mocno skomplikowałby ich sytuację w tabeli i postawili wszystko na jedną kartę. Zdecydowanie wzmocnili zagrywkę. Poprawili też przyjęcie, co niosło za sobą większą skuteczność w ataku.
W trzecim secie nasz zespół szybko wyszedł na prowadzenie 8:4, a na drugą przerwę techniczną schodził już prowadząc 16:9. AZS gonił i doszedł rywali na 20:23, ale w kolejnej akcji pomylił się Kubiak, a partię skończył ze skrzydła Dominik Witczak.
Początek czwartej odsłony należał do gości, którzy do drugiej przerwy technicznej prowadzili jednym, dwoma punktami. Przy stanie 18:18 swój atak skończył Idi, a po chwili Kubiak posłał piłkę w aut. ZAKSA odskoczyła i tę dwupunktową przewagę utrzymała do końca.
- Rozpoczęliśmy słabo, ale najważniejsze, że wytrzymaliśmy ten mocny napór gości. W trzeciej partii wróciliśmy do swojej dobrej gry i odnieśliśmy ważne zwycięstwo - przyznał przyjmujący naszego zespołu Idner Faustino Lima Martins.
Tie-break od początku przebiegał po myśli siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, którzy prowadzili 3:1, 7:5 i 9:7. Po znakomitych obronach miejscowi wyprowadzili dwie kontry, które na punkty zamienili Michał Ruciak i Idi. Na tablicy pojawił się wynik 12:8 i stało się jasne, że tej przewagi ZAKSA już nie zmarnuje.
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Idi, Kaźmierczak, Gladyr, Jarosz, Gacek (l) - Witczak, Pilarz, Urnaut
Politechnika: Salas Moreno, Bartman, Kubiak, Kreek, Nowak, Statsenko, Wojtaszek (l) - Wierzbowski, Żaliński, Neroj
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 62 | 85 |
| Skuteczność ataku: 45% | 56% |
| Skuteczność przyjęcia: 61% | 57% |
| Bloki punktowe: 12 | 6 |
| Zagrywki punktowe: 4 | 4 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (135)