Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest

ZAK

Aktualności

Konferencja prasowa po meczu w Jastrzębiu

2009-11-08 12:11

- Byliśmy w stanie nawiązać walkę tylko w pierwszym secie - powiedział po przegranym meczu w Jastrzębiu trener ZAKSY Krzysztof Stelmach. Szkoleniowiec drużyny z Kędzierzyna-Koźla zauważył również, że to rywal miał całkowitą kontrolę nad grą jego podopiecznych.

Zdjęcie:

Robert Szczerbaniuk (kapitan, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle):

- Gratulacje dla zwycięzców z Jastrzębia. Dzisiaj nasz gra była słaba i bez wiary w zwycięstwo. Gra się po to, żeby wygrywać, ale tym razem nam to nie wychodziło. Mieliśmy problemy z pierwszym atakiem i kontrą - to był nasz największy problem. Cała drużyna zagrała dzisiaj nierówno - po dobrych momentach, przychodziły te słabsze i tak w kółko się przeplatały. Zespół z Jastrzębia wykorzystał to i zasłużenie zwyciężył 3:0.

Grzegorz Łomacz (kapitan, Jastrzębski Węgiel):

- Cieszymy się ze zwycięstwa, które było nam potrzebne po ostatnich spotkaniach. Chcieliśmy w końcu pokazać się z jak najlepszej strony i to się udało. Myślę, że dzisiejszy mecz, na który byliśmy bardzo zmobilizowani, był dobry w naszym wykonaniu. To, co zdarzało się w poprzednich spotkaniach, czyli takie falowanie dzisiaj nam się nie przytrafiło. Zagraliśmy równo od początku do końca. Dzięki temu to my narzuciliśmy rywalowi swój styl gry i cieszymy się, że w trzech setach pokonaliśmy taką drużynę jak ZAKSA.

Krzysztof Stelmach (trener, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle):

- Gratulacje dla drużyny z Jastrzębia. Dużo myśli jest w głowie po tak przegranym meczu i ciężko go przeanalizować „na gorąco”. Byliśmy w stanie nawiązać walkę tylko w pierwszym secie, potem to przeciwnik nie pozwolił grać naszej siatkówki. Miał on kontrolę nad wszystkim, co pokazują statystki. Nie było bloku. Jastrzębie grało przerzuty, a my zostawaliśmy Masnego na pojedynczym bloku, a pozostali zawodnicy byli zupełnie gdzie indziej. Myślę, że mentalnie nie byliśmy odpowiednio przygotowaniu do tego spotkania. Ten mecz przegraliśmy i udajemy się na niemal miesięczną przerwę. Po niej wracamy i będziemy dalej walczyć.

Roberto Santilli (trener, Jastrzębski Węgiel):

- Jesteśmy zadowoleni z wyniku dzisiejszego spotkania. Uczyniliśmy krok naprzód i jestem z tego zadowolony. Nasz zespół jest stosunkowo młody, dlatego zdarzają się mecze, w których nie gramy na takim samym poziomie. Żeby to wyeliminować musimy być cierpliwi. Na początku rozgrywek taka sytuacja jest normalna. Mogą to potwierdzić choćby wyniki z ostatnich kilku dni. Rzeszów wygrał z nami 3:0, Kędzierzyn takim samym wynikiem pokonał Rzeszów, a my dzisiaj Kędzierzyn. Świadczy to o tym, że te trzy drużyny są na tym samym poziomie. Czasem jednak bywa tak, że jednym razem gra się lepiej, innym trochę gorzej. Zespołem, który na pewno gra cały czas równo jest Skra Bełchatów, dlatego żeby pozostać w czołówce musimy walczyć z pozostałymi zespołami.

Dominika Kwiek własne
0
brak głosów
Oceń!

Waszym zdaniem (0)

Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.

ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone