Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest

ZAK

Aktualności

Konferencja prasowa po meczu Siatkarz Wieluń - ZAKSA

2010-10-27 23:11

W II kolejce PlusLigi siatkarze ZAKSY odnieśli drugie zwycięstwo. Poniżej prezentujemy wypowiedzi trenerów i kapitanów obu zespołów z konferencji prasowej.

Zdjęcie:

Sebastian Świderski (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle):

Obawialiśmy się tego spotkania, analizując ostatnie spotkanie zespołu z Wielunia mieliśmy pewne obawy. Nasza dobra zagrywka spowodowała, że zabraliśmy rywalom wszystkie atuty, a w następnych setach było widać, że kontrolujemy grę i przebieg spotkania. Cieszymy się ze zwycięstwa na trudnym terenie, jakim jest Wieluń.

Andrzej Stelmach (kapitan Pamapolu Wielton Wieluń):

W ciągu 3 dni po niezłym spotkaniu z Rzeszowem zostaliśmy rozbici przez zagrywkę przeciwnika, nie mogliśmy sobie poradzić w ataku, później wszystko w naszej grze siadło. Musimy się szybko odrodzić, nie mamy czasu, bo w piątek gramy kolejny mecz z Częstochową. W naszej grze nie może być tylu wahań.

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn Koźle):

Jesteśmy jednym z faworytów do medalu i każdy mecz jest dla nas niezwykle ważny, z rodzaju spotkań „ o życie”. Obawialiśmy się tego pojedynku, analizowaliśmy mecz z Rzeszowem, w którym wielunianie zagrali naprawdę dobry mecz. Ciężki sezon przed nami i cieszę się z każdego wygranego spotkania. Tym razem cieszę się podwójnie, bo wygraliśmy dość łatwo, oszczędzając trochę sił. Zamiast Sebastiana Świderskiego zagrał dzisiaj Urnaut i pokazał, że jest klasowym graczem i możemy na niego liczyć. Kluczem do zwycięstwa była nasza zagrywka i przyjęcie. W tych elementach byliśmy lepsi, odrzuciliśmy przeciwnika od siatki, eliminując ich silną broń, jaką jest szybka piłka na lewe skrzydło.

Dariusz Marszałek (trener Pamapolu Wielton Wieluń):

Dostaliśmy lekcję od jednego z faworytów ligi, można powiedzieć, że w pewnym sensie od reprezentacji Polski. O sukcesie ZAKSY zadecydowała zagrywka i jej przyjęcie, dzisiaj zostaliśmy zbombardowani serwisem, a konsekwencją tego był brak ataku. Po dobrym meczu w sobotę nie wytrzymaliśmy trochę ciśnienia tego spotkania. W myślach była chęć wygranej, ale czasem przeszkadza to w graniu. Było to widoczne na początku każdego z setów, że mamy zbyt duży respekt przed rywalem. Nie wygra się pojedynczymi zagraniami, należy wygrywać drużyną. Otrzymaliśmy kubeł zimnej wody od dobrego zespołu, oby to nam pomogło. Takie lekcje też uczą, zostaliśmy sprowadzeni na ziemię i wracamy do pracy. Następny mecz za parę dni, więc nie ma co rozpaczać. Trzeba znaleźć przyczynę porażki i za 2 dni zagrać dobry mecz w Częstochowie. 

volley24.pl
5
(5)
Oceń!

Waszym zdaniem (1)

Treść komentarza dostępna jest tylko dla użytkowników zalogowanych. Zaloguj

Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.

Zobacz także

ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone