Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest

ZAK

Aktualności

Tuomas Sammelvuo: Na pewno się nie poddaliśmy

2010-03-04 08:16

- Szkoda, że nie potrafiliśmy wygrać pierwszej partii - powiedział po wygranym meczu z mistrzem Włoch CoprAtlantide Piacenza Tuomas Sammelvuo. Po tym pierwszym secie droga do Final Four Pucharu CEV dla zawodników ZAKSY została zamknięta. Zdaniem Fina zaważyły na tym dobre serwy włoskiej drużyny i słabsza postawa w przyjęciu gospodarzy.

Zdjęcie:

Wygraliście mecz, ale niestety do Final Four awansowali Włosi.

Dokładnie. Uważam jednak, że jeszcze przed samym rozpoczęciem spotkania nie wierzyliśmy do końca, że na prawdę możemy wygrać, że stać nas na walkę z mistrzem Włoch. Na pewno się nie poddaliśmy, ale nie byliśmy też w głowach, sercach do końca przekonani o naszych możliwościach. Jeżeli na początku meczu nie zagra się na swoje ponad 100%, to potem będzie już za późno. Szkoda, że nie potrafiliśmy wygrać pierwszej partii, bo gdyby tak się stało to później zaprezentowalibyśmy z pewnością inną siatkówkę, a i nasi przeciwnicy graliby pod większym ciśnieniem.

Dlaczego tak się stało, że w pierwszym secie zagraliście zupełnie inną siatkówkę niż w pozostałych partiach?

Nie mam pojęcia. Na początku spotkania Piacenza bardzo dobrze zagrywała, a my mieliśmy problemy z przyjęciem. Mimo wszystko cieszymy się i uważam za istotny fakt, że udało nam się wygrać. Dobrze się stało, że nie poddaliśmy się, wróciliśmy do gry i zagraliśmy dobry mecz. Jest to bardzo ważne pod względem moralnym jak również dodaje nam to pewności siebie. Udowodniliśmy, że potrafimy poprawnie zagrać nawet z takim przeciwnikiem jak Copra Piacenza. Oczywiście po pierwszej partii trener zmienił kilku zawodników, ale i u nas szkoleniowcy dokonali zmian.

Jak podsumujesz udział ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w tegorocznej edycji Pucharu CEV?

Myślę, że była to dla nas dobra lekcja. Zagraliśmy w innej klasie rozgrywek niż jest PlusLiga. Mecze w europejskich pucharach są trochę inne niż na rodzimych parkietach. Oczywiście wiąże się to z większą ilością meczów do rozegrania, ale uważam, że jeżeli drużyna chce być dobra, a my chcemy, to musimy brać udział w takich imprezach. To podnosi nasz poziom i na pewno doświadczenie zebrane w tym roku przyda nam się na przyszłość.

ZAKSA odpada tuż przed Final Four. Myślisz, że można to uznać za sukces?

Nie mogę dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Byliśmy bardzo blisko najlepszej czwórki i gdybyśmy się w niej znaleźli, to wtedy z całą pewnością powiedziałbym, że jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Dominika Kwiek własne
3.75
(3.8)
Oceń!

Waszym zdaniem (0)

Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.

ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone