Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest

ZAK

Aktualności

Dominik Witczak: Zawaliliśmy już na wyjeździe

2010-03-04 23:14

- W tej konfrontacji to awans był najważniejszy - zauważył po ostatnim spotkaniu ZAKSY w Challenge Round Dominik Witczak. Dla kędzierzyńskiego atakującego tegoroczny udział w Pucharze CEV był debiutem na europejskich parkietach. Czy zdaniem zawodnika był on udany?

Zdjęcie:

Pomimo wygranej to Włosi cieszą się z awansu do Final Four. Jak myślisz dlaczego zabraknie was w tych rozgrywkach?

Naszą szansę na awans zawaliliśmy już na wyjeździe. Dlatego włoskiej drużynie by przejść do Final Four potrzebny był już tylko jeden set. Wygrali go zaraz na początku i to załatwiło kwestię naszej dalszej walki o Puchar CEV. Później wygraliśmy cały mecz, ale niestety jest to marne pocieszenie. W tej konfrontacji to awans był najważniejszy.

Możecie się jednak poszczycić zwycięstwem nad drużyną mistrza Włoch.

Niby tak, ale bardzo jest nam szkoda, że nie powalczyliśmy więcej w meczu na wyjeździe. Tam, pomimo naszej bardzo słabej gry, była szansa na urwanie im chociaż seta. W drugim bowiem odskoczyliśmy przeciwnikom na kilka „oczek”, ale nie potrafiliśmy doprowadzić tego do końca. Gdyby udało nam się go wygrać, to po czterech partiach rozegranych już u nas byłby remis i droga do awansu wciąż otwarta. A tak to nawet nie mieliśmy chociaż tego zapasu, żeby tutaj sobie na cokolwiek pozwolić.

W pierwszym secie gra nie do końca wam się układała tak, jak powinna. W kolejnych odsłonach było już o wiele lepiej. Co się zmieniło?

Ciężko mi powiedzieć czy ona faktycznie się tak bardzo różniła. Po prostu lepiej zaczęliśmy wykonywać pewne elementy. Bardziej zaskoczyło nam to w końcówce pierwszej partii. Udało nam się wówczas zdobyć chyba z cztery punkty z rzędu, ale było to za mało. Włosi wypracowali bezpieczną przewagę i nie byliśmy w stanie ich dogonić. Ciężko oczekiwać, że nagle po średnim secie zwycięży się w nim. Oczywiście trzeba walczyć o to, żeby trochę dogonić przeciwnika, ale z taką drużyną ciężko zrobić 6,7 punktów z rzędu.

Kończycie swój występ na europejskich parkietach… przedwcześnie?

Szkoda, że tak to się skończyło. Chyba wszyscy mogą się ze mną zgodzić, że słabo zagraliśmy we Włoszech. Ja również tam wszedłem i pomogłem bardziej rywalom niż nam. Jest to na pewno jakaś nauczką na przyszłość, że trzeba być cały czas skoncentrowanym. Teoretycznie, żeby awansować trzeba wygrać dwa mecze, ale tak jak powiedziałem, jeżeli zawali się pierwsze spotkanie, to potem szanse na awans są znikome. Szczególnie żal tego drugiego seta w Italii. Prowadziliśmy w nim i powinniśmy to bezpiecznie dowieźć do końca, niestety to nam się nie udało. W trzecim secie przeciwnicy mieli wielką przewagę i wygrali. Życzyłbym sobie, żebyśmy więcej takich meczów nie mieli.

Kończycie swój udział w Pucharze CEV tuż przed Final Four. Uważasz to za sukces?

Nie wiem czy sukces… Pierwsze dwa zespoły, z którymi graliśmy były bardzo średnie. Słoweńcy i Serbowie to na papierze były drużyny o wiele słabsze od nas. W Izmirze nie zagraliśmy raczej dobrego spotkania i przegraliśmy 3:2. Była to ekipa na tyle w naszym zasięgu, że w meczu u nas daliśmy radę odrobić stratę, wygrać 3:1 i awansować dalej. Z mistrzami Włoch popełniliśmy taki błąd, że tam zagraliśmy bardzo słabo. Są oni na tyle doświadczoną drużyną, że nie pozwolili sobie odebrać tego awansu.

Chyba udział w tych rozgrywkach dał wam doświadczenie, o które w PlusLidze byłoby trudno?

Doświadczenie też, ale myślę, że przede wszystkim wyciągniemy wnioski z wyjazdowego spotkania w Italii. Była to dla nas dobra lekcja. Nie możemy się tak słabo prezentować, bo zdecydowanie potrafimy grać o wiele lepiej, niż tam pokazaliśmy. Te rozgrywki są podobne do play offów. Zarówno w Pucharze CEV jak i play offach trzeba się maksymalnie sprężać na 100%, bo potem każdą przegraną jest ciężko odrobić.

Dominika Kwiek własne
5
(5)
Oceń!

Waszym zdaniem (0)

Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.

ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone