Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Siatkarze CSKA Sofia podczas pojedynku w Rzeszowie | foto: www.KASOWSKI.pl
Bo też kędzierzynianie w niedzielę o godzinie 15 staną przed historyczną szansą awansu do finałów drugiego pod względem prestiżu europejskiego pucharu i mimo przegranej w Sofii wciąż mają ogromną szansę, aby z tego dwumeczu wyjść zwycięsko. Warunek jest tylko jeden - muszą zagrać na takim poziomie, aby nie dopuścić do straty punktów po błędach własnych, co było największą bolączką w przegranym we wtorek meczu. - Trzeba przyznać, że to spotkanie w naszym wykonaniu nie było takie, jakiego można byłoby się spodziewać. Po prostu zagraliśmy trochę słabiej, a rywale grali bardzo dobrze, zarówno w obronie, jak i w ataku, dlatego też skończyło się tak, jak się skończyło. - kontynuuje atakujący ZAKSY, który tego dnia też nie błyszczał, szczególnie w końcówkach. A właśnie błędy w końcówce pierwszej partii, przegranej przez ZAKSĘ na przewagi, "ustawiły" całe spotkanie i dodały pewności w grze miejscowych, wśród których na szczególne wyróżnienie zasługuje czarnoskóry atakujący Philip Maiyo.
Zarówno zawodnicy jak prezes Kazimierz Pietrzyk zwracają uwagę na atmosferę na trybunach. Do tej pory kibice CSKA znani byli z wybryków w trakcie meczu. Tym razem kara i reprymenda CEV-u przyniosły pożądany skutek. Doping był kulturalny, ale nie mniej gorący. - Przede wszystkim muszę powiedzieć o atmosferze, w jakiej odbywało się to spotkanie, bo dawno takiej nie widziałem. Aż mi się przypomniały czasy z naszej starej hali, z tą różnicą, że u nas nie mieściło się tyle ludzi - mówił tuż po spotkaniu Kazimierz Pietrzyk.
O taki sam doping zawodnicy ZAKSY proszą swoich fanów. - Kibice to przecież siódmy, a nawet ósmy zawodnik - jak mówi prezes. - Godzinę przed meczem hala była nabita po brzegi, a tumult, jaki robili kibice, był niesamowity. Zrobili chyba ze 100 decybeli, zanim zawodnicy wyszli na parkiet. To mówię specjalnie, bo takie coś muszą powtórzyć nasi fani w niedzielę. Jeśli to się uda, na pewno łatwiej będzie o zwycięstwo, które dla kędzierzyńskiej siatkówki oznaczać będzie powrót do europejskiej elity, a wtedy łatwiej będzie budować zespół na kolejny sezon.
- Ja także bardzo bym chciał, by była pełna hala i widowisko sportowe na tyle emocjonujące, żeby atmosfera meczu szybko udzieliła się kibicom. Bo często jest tak, że część ludzi zaczyna dopingować dopiero wtedy, kiedy pojawiają się jakieś większe emocje. Mam nadzieje, że wspólnym wysiłkiem razem z nimi doprowadzimy do tego, że po meczu razem będziemy cieszyć się ze zwycięstwa i awansu do finału. - prosi w imieniu zawodników nasz atakujący.
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (394)