Głównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAKGłównym sponsorem klubu siatkarskiego ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest
ZAK
Pierwszy set należał do gospodarzy. Kędzierzynianie nie radzili sobie z wysokim blokiem rywali - kiwali albo plasowali, a takie piłki bez problemu bronili gracze z Treviso. Przy stanie 11:7 dla Włochów zablokowany został Jakub Jarosz, a po chwili na blok nadział się Tine Urnaut i Sisley odskoczył na 13:7. Po skutecznych akcjach Roba Bontje oraz Gabriele Maruottiego miejscowi prowadzili już 16:9. Przy stanie 19:12 Urnauta zmienił Idi. Niewiele to jednak zmieniło w grze polskiego zespołu. Po kolejnym skutecznym ataku Alessandro Fei Włosi prowadzili już ośmioma punktami (22:14).
W imponującym stylu miejscowi rozpoczęli też drugą partię, bo po kilku akcjach prowadzili już 5:2. Po asie serwisowym Wojciecha Kaźmierczka nasz zespół tracił już tylko jedno oczko (5:4), a gdy w siatkę zaatakował Alessandro Fei był już remis po 6. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha lepiej grali blokiem. Na kędzierzyńska ścianę nadziali się Maruotti i Novica Bjelica i ZAKSA wyszła na prowadzenie 10:8. Niestety siatkarze z Treviso szybko odrobili tę stratę i na druga przerwę techniczną schodzili prowadząc już 16:14. Nasz zespół nie rezygnował i gonił rywali. Na 18:18 wyrównał z przechodzącej piłki Kaźmierczak. Po chwili ten sam zawodnik zatrzymał blokiem Jirziego Kovara i kędzierzynianie uzyskali przewagę. W końcówce seta trzema mocnymi zagrywkami popisał się Jakub Jarosz. 23 punkt dla ZAKSY zdobył z przechodzącej Michał Ruciak, a w dwóch kolejnych akcjach pomylił się Maruotti.

Trzecia odsłona była kopią pierwszej. Gracze ZAKSY mieli kłopoty z przyjęciem zagrywek. Spadła też ich skuteczność w ataku. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze grą swoich kolegów kierował Dante Boninfante. W pewnym momencie Sisley prowadził już 17:11. Kędzierzynianie odrobili część strat (18:15), ale końcówka należała do dziewięciokrotnych mistrzów Włoch. Ostatni punkt w tej partii zdobył asem serwisowym Maruotti.
Szybko przegrana partia nie załamała podopiecznych Krzysztofa Stelmacha, którzy w czwartym secie zebrali się w sobie i zaskoczyli rywali dobrą grą. ZAKSA szybko objęła prowadzenie 5:2, którego już nie oddała do końca. Trener Roberto Piazza brał czasy, zmieniał ustawienie, wprowadził nawet na boisko weterana Samuele'a Papi, ale na niewiele to się zdało. W pewnym momencie przewaga naszego zespołu urosła do siedmiu punktów (18:11). Gospodarze nie rezygnowali i zmniejszyli dystans w końcówce do dwóch oczek (24:22), ale po czasie wziętym przez trenera Krzysztofa Stelmacha skutecznym atakiem popisał się Jurij Gladyr i ZAKSA wygrała do 22.
Tie-break był popisem siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, którzy po akcji Idiego wyszli na prowadzenie 2:1 i nie oddali go już do końca meczu.
Sisley: Boninfante, Bjelica, Kovar, Maruotti, Bontje, Fei, Farina (l) - De Togni, Papi, Horstink, Elgarten
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Urnaut, Kaźmierczak, Gladyr, Jarosz, Gacek (l) - Idi, Witczak
Uwaga
Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
|
|
|
| Punkty zdobyte: 70 | 67 |
| Skuteczność ataku: 56% | 56% |
| Skuteczność przyjęcia: 53% | 63% |
| Bloki punktowe: 11 | 8 |
| Zagrywki punktowe: 5 | 4 |
ZAKSA SA 2001-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone
Waszym zdaniem (334)